Jason Cooper: „Najlepiej wspominam Warszawę…”

Przedstawiamy krótką rozmowę z Jasonem Cooperem zamieszczoną w roku 2008 na „Jason Cooper Forum”

Czy denerwowaliście się wiedząc, że większość koncertów została wyprzedana?
Zawsze odczuwam pewną adrenalinę przed koncertem, ale nie stres, granie dla takiej ilości ludzi było świetnym przeżyciem

Gdzie najlepiej wam się grało?
Podobały mi się wszystkie koncerty, ale najbardziej Warszawa, Walencja, Berlin, Rzym, Madryt, Barcelona, Paryż i Londyn

Brak klawiszy spowodował, że podczas tej trasy użwaliście więcej loopów, niż wcześniej. Jak do tego podchodzisz? Czy w tej sytuacji bycie spontanicznym na scenie jest ciągle możliwe?
Lubię loopy, sprawiają, że niektóre piosenki brzmią inaczej. Podczas koncertu słucham wokalu, basu i gitar, więc jeśli Robert, Simon lub Porl zmieniają tekst, czy muzykę, zawsze mogą improwizować z nimi. To pozwala nam być zawsze spontanicznymi na scenie.

Krytycy świetnie ocenili 4TOUR a słuchacze zgadzają się co do tego, że była to jedna z najlepszych tras The Cure. Zagraliście tylko trzy nowe piosenki, jak więc wytłumaczyłbyś takie reakcje?
Wszyscy naprawdę cieszyliśmy się z tego, że gramy, no i graliśmy dobre piosenki.

Oglądaliście koncerty 65daysofstatic z widowni… jak wam się to podobało? Jakie to uczucie być na widowni na chwilę przed wejściem na scene?
Bardzo lubię 65daysofstatic i wolę oglądać ich koncerty z widowni, ponieważ dźwięk jest lepszy, orientuję się jaką akustykę ma pomieszczenie w którym gramy i pozwala mi to wczuć się w atmosferę danego miejsca.

Tłumaczenie: AniaK
jasoncooper.heavenforum.com.
2008

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone