Pamiętniki: Słuchaczka mimo woli

O istnieniu zespołu The Cure , mimo to że mam swoje lata a Robert Smith mógłby być moim starszym bratem dowiedziałam się od mojego chłopaka. Osobiście nie fascynuję się muzyką , ale lubię jej posłuchać w wolnych chwilach. Faszerowana mimo woli muzyką The Cure przez mojego chłopaka – notabene zagorzałego fana , polubiłam niektóre utwory. Pewnego dnia zobaczyłam podobiznę lidera tego zespołu i oniemiałam . 40 – letni facet zrobił z siebie klauna , marionetkę czy też wampira ?

W pierwszej chwili nie mogłam go ocenić . Pomyślałam sobie co to za dziwadło ?
Więc zaczęłam zadawać pytania – co to za jeden ? Mój chłopak bardzo chętnie mi opowiadał o Robercie , w końcu jest zagorzałym fanem – ale ja mam swoje zdanie . Owszem Smith to jest wielka indywidualność , ale osobiście nie przepadam za ludźmi , którzy mają do czynienia z ” biała śmiercią ” – ale to u wielkich artystów uchodzi – podobno to normalne. Nie wiem co inni fani dostrzegają w twórczości i zachowaniu Smitha , co ich fascynuje ?

Podejrzewam że wielu ludzi i tak nie wie o co chodzi ich Idolowi. Ja jako laik przeczytałam tłumaczenia tekstów piosenek z płyt : ” Faith ” , ” Pornography ” , ” Kiss Me Kiss Me Kiss Me ” , ” Bloodflowers ” , ” Disintegration ” , ” The Head On The Door ” – doszłam do wniosku , że facet jest albo psychiczny albo bardzo inteligentny . W utworach ukrywa swoje doznania , uczucia , stosunek do świata zewnętrznego i wewnętrznego , ale bardzo niezrozumiale – pewnie pisał je pod wpływem ” śniegu „.

Najbardziej podchodzą mi teksty zrozumiałe i konkretne np : Out of this World , Bloodflowers , There is no if , Coming up itp , Why I can`t be you ? , Pictures Of You itp , w których wiadomo o co chodzi , a nie mary i zwidy , o których pisze w transie narkotykowym.

Jedno co cieszy , że zdaje sobie sprawę ze swojego uzależnienia i wie jakie spustoszenie w jego organizmie czyni ” biała śmierć ” . Wie , że to musi przerwać, ale nie umie – może boi się rzeczywistości ? Może ona go przerasta ? Bardzo dużo tekstów napisał po utracie ukochanej osoby – i to mu się chwali. Bierze „cukier” – schodzi na dno , żona odeszła – gnębi się , wokół pustka – nie wiem czy tego człowieka trzeba potępiać czy mu współczuć ? Może to chodzący wrak ?

Nie polecałabym naśladować Smitha – można fascynować się jego muzyką ale nie schodzić na dno (oceanu). Fanom The Cure życzę przyjemnego odbioru – a ich przyjaciołom wielkiej cierpliwości .

Anna Smolarek

„Pamiętniki” to historie opowiedziane przez Was o tym, jak poznaliscie muzyke The Cure, towarzyszace temu uczucia lub zwiazane z tym anegdoty. Zachecam do przysylania kolejnych na adres: marcin.marszalek@gmail.com

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone