Pope & Cure odc.21 Close To Me (Closer Mix)

Zrealizowany na początku października 1990 roku wideoklip do singla Close To Me (Closer Mix) nazwiązuje wprost do klasyki The Cure – stanowi bezpośrednią kontynuację klipu Close To Me z 1985 roku, podwodne przygody zespołu zrzuconego w szafie do morza.

Chris Parry jako saksofonista-rozgwiazda, poszturchiwana przez pływających wokoło członków zespołu.

Smith: „Wytłumaczyłem ludziom z Polydoru, że nie można wydać tego singla bez nowego teledysku. Który stał by się jakby kontynuacją oryginału.”

Historia zaczyna się więc w momencie upadku szafy na dno morza. Robert wychodzi pierwszy i zostaje zaatakowany przez ośmiornicę. Po krótkiej chwili, pozostali członkowie zespołu również próbują uciekać, ale tym razem trafiają na rozgwiazdę. Nie wiemy czy udało im się dostać na powierzchnię. W jednej z ostatnich scen widać tylko łódź przybyłą im na ratunek.

Sam utwór został na nowo zremiksowany przez Paula Oakenfolda i po trzech tygodniach dotarł do 13. miejsca najpopularniejszych utworów w Wielkiej Brytanii. A teledysk zamyknie mającą się ukazać pół roku póżniej kasetę wideo „Picture Show”, która razem ze „Staring At The Sea” będzie podsumowaniem prawie 10-letniej współpracy The Cure z Timem Popem.

Smith: „Na Picture Show wideoklipy uzupełnione zostały scenami pochodzącymi z blisko 12-godzinnego materiału nakręconego amatorską kamerą, prywatnie, w różnych chwilach. Wybór był trudny, chciałem bowiem, aby fani The Cure dowiedzieli się co działo sie pomiędzy powstaniem poszczególnych klipow. Chciałem tez pokazać różne charajtery członków zespołu. Na przykład to, że Porl potrafi mówić. Po raz pierwszy ktokolwiek – nie licząc oczywiście jego matki – usłyszał jak on mówi.”

W tydzień po wydaniu Picture Show znalazł się na szczycie listy najpopularniejszych muzycznych kaset wideo w Anglii, a w łącznych zestawieniu sprzedaży kaset wszelkiego rodzaju osiągnął pozycję numer 2.

Przy okazji Smith wspomniał też o początkach współpracy z Popem: „Na początku były opory, zwłaszcza w Ameryce. Timowi cały czas powtarzano, by nie trząsł kamerą. Po The Walk, kiedy kręciliśmy The Love Cats i kawałki z The Head On The Door, powiedziano nam wprost, że powinniśmy go zwolnić. Oświadczono, że nie otrzymamy żadnych pieniędzy na teledyski, jeżeli go dalej będziemy zatrudniać. Tak więc nie dostaliśmy ani grosza na Inbetween Days. Jakże silne było przekonanie, że on hamuje nasz rozwój! Dzisiaj mnie to śmieszy, ponieważ w MTV klipy Pope’a z tamtego okresu stały się klasykami. Ta obłuda, wąskie horyzonty myślowe doprowadziły mnie do ignorowania opinii, co jest akceptowalne a co nie.”

Poprzedni odcinek: Never Enough

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone