The Cure w Berlinie. Dzień drugi. Eden Gallup ratuje Show

Drugiego koncertu The Cure w berlińskiej Parkbühne Wuhlheide zespół ponownie nie zagrał z Simonem Gallupem. Kilka godzin przed występem Robert Smith poinformował, że basista wciąż dochodzi do zdrowia, dlatego jego miejsce ponownie zajął syn, Eden Gallup.

Po bardzo udanym występie dzień wcześniej Eden po raz kolejny udowodnił, że doskonale odnajduje się w koncertowym składzie zespołu. Szczególnie dobrze wypadł podczas „Fascination Street”, a w finałowej części „A Forest” efektownie budował napięcie przed kulminacyjną partią basu, czym zdobył entuzjastyczne reakcje publiczności.

Atmosfera na scenie była znacznie swobodniejsza niż podczas pierwszego koncertu. Robert Smith często żartował z Edenem – podczas „Pictures of You” obaj wymieniali uśmiechy i żarty, a przy „Burn” przez chwilę stali plecami do siebie niczym klasyczny rockowy duet. Z kolei podczas „Never Enough” Smith ponownie sięgnął po tamburyn, żartując: „Chyba w końcu znalazłem swój instrument!”

Podobnie jak dzień wcześniej, setlista opierała się niemal wyłącznie na klasycznych utworach The Cure. Wielu fanów zwróciło uwagę na brak kompozycji z najnowszego albumu Songs of a Lost World, choć dzięki temu koncert jeszcze mocniej koncentrował się na najbardziej cenionych utworach z bogatego katalogu zespołu.

Jednym z najmocniejszych momentów wieczoru był mroczny blok utworów z albumu Pornography: „A Strange Day”, „One Hundred Years” i „Cold”. Nie zabrakło również charakterystycznych wizualizacji towarzyszących „Shake Dog Shake”, w których ponownie pojawiła się sylwetka zmarłego Perry’ego Bamonte – subtelny i wzruszający hołd dla wieloletniego członka zespołu.

Jak zwykle ogromne emocje wywołało „Play for Today”, podczas którego publiczność odśpiewała słynną instrumentalną melodię, płynnie przechodzącą w „A Forest”.

Przed finałowym „Boys Don’t Cry” na scenę poleciał przedmiot z widowni. Roger O’Donnell odkopnął go na bok, co sprowokowało Roberta Smitha do żartu: „I właśnie dlatego dziś wieczorem nie zagrasz w reprezentacji Anglii!” Było to nawiązanie do rozpoczynającego się chwilę później meczu Anglia – Norwegia.

Choć Simon Gallup pozostawał nieobecny, drugi berliński koncert pokazał, że The Cure są w znakomitej koncertowej formie, a Eden Gallup po raz kolejny godnie zastąpił swojego ojca.

Autorem recenzji drugiego koncertu The Cure w Berlinie jest Sassan Niasseri. Tekst ukazał się w całości i w oryginalnej formie na stronie niemieckiego wydania magazynu Rolling Stone.