Budapeszteńskiego koncertu The Cure nie zapomnę nigdy. Pierwszy raz mogłem na żywo posłuchać i zobaczyć ich i to w takiej niesamowitej atmosferze. Ze względu na egzaminy nie mogłem być na Zillo .Zdecydowałem jednak , że […]
Budapeszteńskiego koncertu The Cure nie zapomnę nigdy. Pierwszy raz mogłem na żywo posłuchać i zobaczyć ich i to w takiej niesamowitej atmosferze. Ze względu na egzaminy nie mogłem być na Zillo .Zdecydowałem jednak , że […]
Jak przeszłość ma wpływ na teraźniejszość MMMM to było coś! Piękny, słoneczny, ale dzięki Bogu bezdeszczowy dzionek, w powietrzu dało się poczuć coś niepokojącego, jakiś dreszczyk emocji, może to sprawka serducha, które tak długo oczekiwało […]
Mój trzeci koncert The Cure. Mimo późnej pory muszę nakreślić wam kilka wrażeń z koncertu! Właśnie przyjechałem z Austrii – 1100 km w jeden dzień – jak to zrobiłem sam nie wiem. Ale do rzeczy. […]
Początek – nie byłam zbyt przytomna, dlatego, że byłam na Hocico i myślałam, że rozpocznie się o 23.05, gdyż tam wszystko rozpoczynało się w miarę punktualnie. Usłyszałam hałas na dużej scenie i popadłam w panikę, […]
13-04-2000 Podróż do Łodzi, mimo iż wybrałam autobus (2.5h, zamiast 1.5h pociągiem) upłynęła w mgnieniu oka. Upewniwszy się, że wzięłam bilet (z łatwością kupiony – bez żadnej kolejki i to na płytę, za to…. kilka […]
Gdyby ktoś miesiąc temu powiedział mi, że będę na koncercie w Londynie, w Royal Albert Hall, a w dodatku, że będzie to koncert The Cure, wyśmiałbym go. Tak, wiedziałem że koncert będzie, nawet szykowałem się […]
Jeśli istnieje połączenia The Cure + Londyn, to filologa (już prawie, prawie) angielskiego w postaci mnie nie może tam zabraknąć z powodu absolutnego ześwirowania na punkcie obu wymienionych… Wiec najpierw racjonalne myślenie i przeliczanie… nie, […]
19 Lutego po dziewięciu miesiącach przerwy znów wybrałem się na kolejny koncert moich marzeń. Ostatnim tak wielkim wydarzeniem był oczywiście pamiętny ”deszczowy” koncert Genesis. Potem zdarzyło się widzieć kilka ‘’gwiazd’’ muzyki progresywnej, na które zostałem […]
„Co, już się nie boisz?” – spytała mnie mama, kiedy kilka dni temu zakomunikowałem w rozmowie, że w poniedziałek to ja idę na The Cure, nawiązując do niekontrolowanych napadów paniki przy teledysku „Lullaby” w wieku […]
Trudno się zebrać po takim maratonie. Jeszcze trudniej poukładać wszystko w głowie. Dziewięć godzin i dwadzieścia cztery minuty wyskakane i wykrzyczane pod sceną, sto dwadzieścia jeden usłyszanych utworów, mnóstwo wrażen i pojedyńczych wspomnień, we wszystkich […]
POCZĄTEK A było to tak… Bilety na łódzki koncert The CURE zdobyłem pierwszego dnia oficjalnej sprzedaży. Błyskawicznie, bez wahania i zgodnie z tradycją: miejsca stojące – na płytę. Opcja łódzka była naturalnym wyborem, bo zamieszkuję całkiem […]
„To będą dwie godziny deprechy. Najprawdopodobniej nie zagramy żadnego wielkiego hitu” – zapowiadał ten koncert Robert Smith w tygodniku Time Out. CURÆTION-25 to miał być jednorazowy występ, od początku owiany tajemnicą i wypełniony niespodziankami. Była […]
W tej chwili, wydaje mi się, że zupełnie inne uczucia krążyły w mojej głowie przed tym koncertem niż przed Glastonbury. Nie był to już mój pierwszy koncert, aczkolwiek miał to być pierwszy polski koncert The […]
The Cure na żywo? Wiadomo: mroczny nastrój, uboga oprawa koncertu, ruch sceniczny muzyków ograniczony do minimum, utwory niczym nie różniące się od swych studyjnych pierwowzorów. Czy rzeczywiście? Jechałem do Berlina, by sprawdzić prawdziwość tych stereotypów […]