Tag: robert smith

Czytaj

Osobisty rozrachunek z przeszłością

Album The Cure „Disintegration” wydany w 1989 roku dla mnie ma ogromny, sentymentalny ładunek emocjonalny – hm… dlaczego? W tym czasie to był mój osobisty szczyt doznań muzycznych, fani, którzy pamiętają te czasy przyznają mi […]

Czytaj

Oczy strachu

[Artykuł z 1991 roku] Nie ma człowieka, który by się czegoś nie lękał, przed czymś nie czuł strachu lub obawy. Robert Smith nie jest wyjątkiem. Chociaż – jak twierdzi — często dziennikarzom kłamie, potrafi być […]

Czytaj

Smith znowu w gościach?

Czy Robert Smith kontynuuje swoją serię współpracy z innymi artystami? Na to wygląda. Na początku tego roku ukazała się płyta „Song Machine” Gorillaz z jego gościnnym udziałem. Przez lata Smith dorobił się długiej listy przeróżnych […]

Czytaj

Pięćdziesiąt minut kuracji

Są wykonawcy, których muzyka rozwesela, potrafi człowieka rozchmurzyć, krótko mówiąc – jest lekka i przyjemna. Są też artyści, którzy wkładają duszę w to co robią i potrafią przez swoje dzieła zmusić odbiorcę do przemyśleń i […]

Czytaj

Kiss Me Kiss Me Kiss Me 3CDeluxe [DOWNLOAD]

22 maja 1987 r. na rynku ukazał się LP „Kiss Me Kiss Me Kiss Me”. Robert wybrał taki właśnie tytuł, bo chciał, by na okładce znalazło się zdjęcie jego ust. Było to bardziej pragnienie połknięcia […]

Czytaj

Liryczna spowiedź

„Disintegration” pod względem tekstowym to dla Roberta Smitha album najbardziej osobisty i najmroczniejszy od czasów „Pornography” i „Faith”. To płyta przekorna. Liryczna spowiedź chorej duszy zdaje się pozostawać w opozycji wobec dosyć pogodnych aranżacji. Owa […]

Czytaj

Licytacja unikalnych winyli The Cure kończy się jutro!

„Send three and four pence” (w oryginale i prawidłowo „Send reinforcements”) – to jedne z najsłynniejszych „chińskich szeptów”, czyli zniekształconych rozkazów przekazywanych ustnie w dobie działań wojennych blisko sto lat temu. „Bring three and fource […]