Tag: simon gallup

Czytaj

Wielki finał

„Bloodflowers” to wielki finał osiemnastoletniej trylogii, którą rozpoczęło „Pornography” z 1982 roku a kontynuowało „Disintegration” z roku 1989. To finał ciężki, bolesny i przytłaczający. To powalający koniec mrocznej opowieści, ale czasami trudny do zaakceptowania (odrobina […]

Czytaj

Bez porównań

(Recencja z 2000 roku) Co można powiedzieć o płycie na którą się czekało 4 lata? Czy można chłodnym okiem spojrzeć na rzecz, która spowodowała, że ostatnie tygodnie były tylko odliczaniem dni do 14 lutego? Na […]

Czytaj

The Lovecats

(Artykuł z 1992 r.) Fenomenem ostatnich lat jest rosnąca błyskawicznie popularność tak zwanych tribute bands. Są to zespoły, które specjalizują się w wykonywaniu utworów jakiejś gwiazdy rocka – żyjącej lub nieżyjącej. Mało tego, członkowie tych […]

Czytaj

The Cure w Fast Forward. Grudzień 1981 [AUDIO]

Na początku lat 80-tych w Australii ukazywał się „kasetowy” magazyn muzyczny „Fast Forward”. Prowadzony w Melbourne przez Bruce’a Milne’a i Andrew Maine’a dokumentował scenę post-punkowa wydając pomiędzy listopadem 1980 a październikiem 1982 r. trzynaście numerów. […]

Czytaj

Trzech chłopców z wyobraźnią

(Artykuł z 1986 roku) W pierwszej połowie lat siedemdziesiątych w epoce panowania Pink Floyd, Genesis, Yes i innych estradowych krezusów – w garażach, piwnicach, szkolnych świetlicach i w do niedawna jeszcze dziecinnych pokoikach nastolatki brzdąkały […]

Czytaj

Na zdrowie, Panie Smith!

W latach osiemdziesiątych, zwłaszcza pod ich koniec, upowszechniła się dziwaczna polityka dublowania przebojowych płyt (zbiory singli, a nawet „normalne” albumy) poprzez wydawanie ich w na nowo zmiksowanej formie. Choć wiadomo, że fani danego wykonawcy TO […]

Czytaj

Legendarny koncert. The Cure, Katowice 15.11.1996

Najpierw była długa podróż we mgle i deszczu. Później- kilkudziesięciometrowa kolejka do wejścia do „Spodka”, trzykrotne sprawdzanie biletów i godzinne oczekiwanie w tłumie osób wyglądających jakby z innej rzeczywistości: czerwono pomalowane usta, czarno podkreślone oczy […]

Czytaj

Kuracja się powiodła. The Cure, Berlin 12.11.2002

Nie będę ukrywał, że na samym początku pogłoski o tym koncercie wziąłem za niezbyt wyszukany dowcip. Wskazywało na to zbyt nieprawdopodobne nagromadzenie pewnych czynników. Po pierwsze to sama nazwa The Cure, czyli mój absolutnie ulubiony […]

Czytaj

Wielkie wydarzenie. The Cure, Berlin 11.11.2002

1. Zanim To właściwie 10.11. I pierwsza niespodzianka. Dogadaliśmy się z cure’s, że może razem pojedziemy do Poznania żeby dołączyć do shortcut’a. On z Wejherowa ja z Torunia – a okazało się że mieszkaliśmy obok […]

Czytaj

4:13 Niemoc

To był po prostu kolejny dzień. Nic szczególnego. Kiedy spojrzę wstecz widzę mnóstwo dobrej muzyki. Muzyki, która budowała mój światopogląd, muzyki która w swoisty sposób określała moje miejsce i przynależność. Wymieniając 3 zespoły, który były […]