Policja wszczęła dochodzenie w sprawie śmierci Perry’ego Bamonte, która jest obecnie traktowana jako „niewyjaśniona”.
65-letni Bamonte zmarł w swoim domu w hrabstwie Devon w Wigilię ubiegłego roku po walce z terminalnym rakiem jelita grubego.
Jego żona Donna ujawniła, że w 2020 roku zdiagnozowano u niego tę śmiertelną chorobę, ale już rok później otrzymał informację, że jest wolny od nowotworu.
Wyjaśniła jednak, że choroba powróciła w 2024 roku i przed śmiercią Bamonte w grudniu została uznana za nieuleczalną. Mimo to policja – jak podają media – bada okoliczności jego śmierci po otrzymaniu zgłoszenia od członka rodziny, który miał zostać „zaniepokojony czymś, co usłyszał”.
Funkcjonariusze zostali rzekomo wezwani 23 stycznia tego roku i później potwierdzili wszczęcie postępowania, informuje „The Sun”.
Śmierć Perry’ego Bamonte jest obecnie traktowana jako „niewyjaśniona, lecz niebudząca podejrzeń”. Nie ma żadnych sugestii o nieprawidłowościach ze strony któregokolwiek członka rodziny.
Donna uważa jednak, że śledztwo to „bzdura” i stanowczo twierdzi, że „zmarł na terminalnego raka jelita grubego, nic więcej”.
„Jego lekarze mogą potwierdzić, że po raz pierwszy zdiagnozowano go w 2020 roku i w 2021 roku otrzymał informację o braku choroby, ale w 2024 roku nastąpił nawrót” – powiedziała w rozmowie z „The Sun”. „Od jego śmierci nie miałam żadnego kontaktu z policją. To jakieś absurdalne bzdury.”
Tymczasem źródło bliskie rodzinie twierdzi, że choć Perry Bamonte był „poważnie chory”, „nie sądzono powszechnie, że jest na łożu śmierci”.
„Po jego odejściu jeden z członków rodziny zaniepokoił się czymś, co mu przekazano. Doprowadziło to do kontaktu z koronerem, zakładem pogrzebowym i policją” – dodano.
„Cichy, intensywny, intuicyjny, niezawodny i niezwykle kreatywny – ‘Teddy’ był ciepłą i kluczową częścią historii The Cure. ‘Opiekując się zespołem’ w latach 1984–1989, w 1990 roku został pełnoprawnym członkiem The Cure, grając na gitarze, sześciostrunowym basie i instrumentach klawiszowych na albumach Wish, Wild Mood Swings, Bloodflowers, Acoustic Hits oraz The Cure, a także występując na ponad 400 koncertach w ciągu 14 lat.
Powrócił do The Cure w 2022 roku, grając kolejne 90 koncertów – jedne z najlepszych w historii zespołu – których zwieńczeniem był koncert Show of a Lost World w Londynie 1 listopada 2024 roku.
Nasze myśli i kondolencje są z całą jego rodziną. Będzie nam go bardzo brakowało.” – tak Zespół pożegnał swojego przyjaciela.
