Robert Smith o nowej muzyce The Cure, współpracy z Olivią Rodrigo i koncertach…

Robert Smith był gościem programu „New Music Fix” w BBC Radio 6 Music, gdzie podzielił się najnowszymi informacjami dotyczącymi działalności The Cure. Opowiedział m.in. o nowym albumie, wspomniał zmarłego Perry’ego Bamonte, a także odniósł się do współpracy z Olivią Rodrigo oraz obecnej trasy koncertowej zespołu.

Nowy album The Cure jest już gotowy.

Najważniejszą informacją przekazaną przez Smitha jest fakt, że następca albumu „Songs of a Lost World” został ukończony. Robert zdradził, że materiał jest gotowy do przekazania wytwórni i znajduje się na ostatnim etapie przygotowań do wydania.

Według niego nowa płyta będzie utrzymana w jeszcze bardziej mrocznym i melancholijnym klimacie niż jej poprzedniczka. Zasugerował również, że w archiwach zespołu znajduje się więcej ukończonego materiału, co może oznaczać, że fani nie będą musieli długo czekać na kolejne wydawnictwa.

Smith: „Proces nagrywania „Songs of a Lost World” różnił się bardzo od poprzednich. Dużo pracowałem w domu, po śmierci bliskich mi osób z rodziny. Chciałem, żeby wokale były naprawdę szczere i poruszające. To był trudny, ale ważny album.”

Współpraca z Olivią Rodrigo.

W wywiadzie pojawił się również temat współpracy z Olivią Rodrigo. Smith bardzo pozytywnie wypowiadał się o młodej artystce, wspominając wspólne sesje nagraniowe oraz niedawny występ podczas Primavera Sound 2026 w Barcelonie. Ich wspólne wykonanie nowego utworu wzbudziło ogromne zainteresowanie zarówno fanów The Cure, jak i słuchaczy Rodrigo. Smith podkreślił, że ceni jej talent oraz podejście do tworzenia muzyki, a współpraca przebiegała w wyjątkowo naturalny sposób.

„To było dość intensywne. Chociaż… to jest zupełnie inna rzecz. Z pozoru wygląda podobnie – wychodzisz na scenę i śpiewasz – ale mentalnie, energetycznie, wszystko jest zupełnie inne. Czułem się trochę zagubiony, tak samo jak na Glastonbury. Dziś wszedłem na scenę myśląc: „Naprawdę?”. Zrobiłem ten numer z nią i nie spodziewałem się, że będę to śpiewał na żywo. Kilka tygodni temu po prostu powiedziała „a może byśmy to zrobili?”, a ja na to „okej”. Nie myślałem o tym za dużo, bo jakbym zaczął za dużo myśleć, to uznałbym, że to niemożliwe – jutro mamy kolejny koncert, a to początek całej naszej trasy. Praktyczna strona mojego ja mówiła: „powinieneś dziś spać”. Ale było fantastycznie. Ona jest naprawdę genialna – jako autorka piosenek, wokalistka, performerka. Uwielbiam to, co robi.”

Wspomnienie Perry’ego Bamonte

Bardziej osobistą częścią rozmowy były wspomnienia dotyczące Perry’ego Bamonte, wieloletniego współpracownika i członka The Cure. Smith mówił o jego znaczeniu dla zespołu oraz wpływie, jaki wywarł na twórczość i historię grupy.

Smith: „Straciliśmy Perry’ego w przeddzień świąt Bożego Narodzenia. To mocno nami wstrząsnęło. Znaliśmy się od dzieciństwa. Na jego miejsce wszedł Eden, syn Simona. Nie byłem pewien, jak to zadziała, ale poszło rewelacyjnie. Po koncercie powiedział: „To była najlepsza noc w moim życiu”. Takie momenty przypominają mi, jaki jestem szczęściarz, że wciąż mogę to robić.”

Rzadko grane utwory wracają na koncerty

Rozmowa dotyczyła również aktualnej europejskiej trasy koncertowej The Cure. Smith wyjaśnił, że przy układaniu setlist stara się zachować równowagę pomiędzy największymi przebojami a utworami, które rzadziej pojawiały się na koncertach. Dzięki temu fani mogą usłyszeć nie tylko klasyki takie jak „Just Like Heaven”, „A Forest” czy „Pictures of You”, ale również mniej oczywiste kompozycje z różnych okresów działalności zespołu.

Smith: „Staramy się zmieniać setlisty, prawie nigdy nie gramy tego samego dwa razy. Na próbach mieliśmy ponad sześćdziesiąt piosenek. Na festiwalach gramy około 2,5 godziny (choć nie zawsze). Chcemy dawać z siebie wszystko, bo na festiwalu jest element rywalizacji – chcesz pokazać to, co robisz najlepiej.”

WYWIAD ZOSTAŁ PRZEPROWADZONY PODCZAS FESTIWALU PRIMAVERA SOUND 6 CZERWCA 2026.
POJAWIŁ SIĘ W RADIU BBC 6 MUSIC WCZORAJ.
FOT. BBC