Autor: ernestantos

Czytaj

Marmur, głaz i lód

(Artykuł z 1987 roku) Przeznaczenie chadza róznymi drogami, tak naprawdę… najczęściej są to bezdroza. Robert Smith może cos na ten temat powiedzieć: – Cóż, byłem zwykłym łobuziakiem wykolejeńcem. Nie wiem, jakim cudem udalo mi się […]

Czytaj

LITERACURE’A: Tylko dla fanów

Zabrzmi to może idiotycznie, ale „Poletko Pana Boba” jest książką tylko dla … fanów The Cure. Jest to zarówno dobra, jak zła strona tej pozycji. Dobra, bo – wiadomo – każdy fan znajdzie w niej […]

Czytaj

The Cure. Gwiazdy roku ’89

(Tekst z 1989 roku) Pod koniec lat 80. Robert Smith stał się bożyszczem wielu młodych „mrocznych niezależnych”. The Cure – od początku zespół bardzo ważny – urósł nagle do rangi grupy kultowej, z którą związana […]

Czytaj

Powrót z bardzo dalekiej podróży

Powrót z dalekiej, bardzo dalekiej podróży. Od razu dodam: powrót miażdżący. To przepiękna choć strasznie smutna płyta. Po albumach „Pornography” z 1982 i „Disintegration” z 1989 roku, Robert Smith napisał kolejną tak ważną część „lekarskiej” […]

Czytaj

Ukłucie róży

Jeśli ktoś liczy, zabierając się za czytanie tej recenzji na rzetelną i obiektywną ocenę muzyki zawartej na Bloodflowers srodze się zawiedzie. Z założenia bowiem każda recenzja jest subiektywnym spojrzeniem na pewien układ (sic!) zdarzeń, które […]

Czytaj

Czas kryzysu, czas rekonstrukcji

(Artykuł z 1986 roku) Album Pornography – stanowiący logiczne zwieńczenie trylogii, której dwoma pierwszymi tytułami były Seventeen Seconds i Faith -przypieczętował reputację The Cure, jako jednego z najbardziej interesujących wykonawców rockowych początku lat osiemdziesiątych. W […]

Czytaj

Rozgrzewacze z Crawley

(Artykuł z 1989 roku) Szminka, makijaż, kolczyk, utapirowane włosy, wymięty żakiet i niezasznurowane, rozpadające się białe adidasy; czerń, szarość, biel, czerwień, chłód, fantazja, pretensjonalność, kokieteria, melancholia, psychodelia i anarchia; piwo i pomarańcze, koty i pająki; […]