2 godziny 50 minut cudownego odlotu – tak około 7 tysięcy ludzi z niemal całej wschodniej Europy określało to, co się stało w Łodzi w piątek 14 kwietnia 2000 roku. W hali sportowej koncert zagrała […]
2 godziny 50 minut cudownego odlotu – tak około 7 tysięcy ludzi z niemal całej wschodniej Europy określało to, co się stało w Łodzi w piątek 14 kwietnia 2000 roku. W hali sportowej koncert zagrała […]
(Artykuł z 1987 roku) Przeznaczenie chadza róznymi drogami, tak naprawdę… najczęściej są to bezdroza. Robert Smith może cos na ten temat powiedzieć: – Cóż, byłem zwykłym łobuziakiem wykolejeńcem. Nie wiem, jakim cudem udalo mi się […]
Zabrzmi to może idiotycznie, ale „Poletko Pana Boba” jest książką tylko dla … fanów The Cure. Jest to zarówno dobra, jak zła strona tej pozycji. Dobra, bo – wiadomo – każdy fan znajdzie w niej […]
Koncertowy rok 1987 The Cure rozpoczęli trasą po Argentynie i Brazylii. 15 marca jumbo jet linii Aerolineas wylądował na lotnisku w Buenos Aires. Zamiast normalnych, nudnych formalności związanych z przekraczaniem granicy, czekania na bagaż i […]
10/03/2000 – To już jutro!!! Nareszcie kolejne, długo oczekiwane spotkanie fanów Cure’a!!! Dobrze, że na weekend zrobiła się piękna pogoda. Miło będzie jechać na zlot! 11/03/2000 (rano) – To już dzisiaj!!! Już za kilka godzin […]
Zlot był dużym wydarzeniem w historii zespołu. Około 300 osób zjawiło się w Teatrze „Gugalander” by tego wieczoru poświęcić się swojej fascynacji. Mamy nadzieję, że większości z nich koncepcja imprezy się podobała. Blisko 2 godzinną […]
(Tekst z 1989 roku) Pod koniec lat 80. Robert Smith stał się bożyszczem wielu młodych „mrocznych niezależnych”. The Cure – od początku zespół bardzo ważny – urósł nagle do rangi grupy kultowej, z którą związana […]
(Artykuł z 2016 roku) Idealna lektura na niedzielny, chłodny, zimowy poranek. Tekst o „mafii kjurowej”, ubraniach w szafie i o smutnych gościach. Jak to mamy w zwyczaju, nie będziemy komentować tekstów z innych portali. Poniżej […]
To był już trzeci pobyt załogi Roberta Smitha w naszym kraju. Zarazem pierwszy dwuetapowy, do czego z pewnością zachęciły muzyków wcześniejsze polskie wizyty (1996 Katowice i 2000 Łódź), należące przecież do długo rozpamiętywanych wydarzeń. Tak […]
To było nasze trzecie i zarazem najdłuższe spotkanie z The Cure. Koncert trwał 3 godziny, a w tym czasie muzycy zagrali 37 utworów. Kulisy tego występu były jednak dla nas zupełnie inne niż poprzednio. Wybierając […]
Na warszawski koncert The Cure od dawna nie było biletów. Brytyjczycy przyjechali do nas tuż przed wydaniem swojej najnowszej płyty „4:13″. Podczas ponad 3 godzinnego (z paroma minutami) koncertu, wraz z 3 -ma „wyjściami” na […]
Powrót z dalekiej, bardzo dalekiej podróży. Od razu dodam: powrót miażdżący. To przepiękna choć strasznie smutna płyta. Po albumach „Pornography” z 1982 i „Disintegration” z 1989 roku, Robert Smith napisał kolejną tak ważną część „lekarskiej” […]
Jeśli ktoś liczy, zabierając się za czytanie tej recenzji na rzetelną i obiektywną ocenę muzyki zawartej na Bloodflowers srodze się zawiedzie. Z założenia bowiem każda recenzja jest subiektywnym spojrzeniem na pewien układ (sic!) zdarzeń, które […]
(Artykuł z 1986 roku) Album Pornography – stanowiący logiczne zwieńczenie trylogii, której dwoma pierwszymi tytułami były Seventeen Seconds i Faith -przypieczętował reputację The Cure, jako jednego z najbardziej interesujących wykonawców rockowych początku lat osiemdziesiątych. W […]
(Artykuł z 1989 roku) Szminka, makijaż, kolczyk, utapirowane włosy, wymięty żakiet i niezasznurowane, rozpadające się białe adidasy; czerń, szarość, biel, czerwień, chłód, fantazja, pretensjonalność, kokieteria, melancholia, psychodelia i anarchia; piwo i pomarańcze, koty i pająki; […]