Kategoria: RECENZJE

Czytaj

Za klimat i za emocje

„Concert: The Cure Live” od „Alchemy”(*) dzieli prawie wszystko – edytorsko wszystko, a muzycznie – powiedzmy bardzo wiele. Tamto to było full-wypas podwójny koncert, tu pojedynczy, ze zgrzebną, czarno-białą okładką. Tam – nagrania starannie opracowano […]

Czytaj

74 minuty w muzycznym oceanie chłodu

Siódmy album znanego już na cały świat The Cure, to pod wieloma względami innowatorskie dzieło grupy. Przede wszystkim „Kiss Me, Kiss Me, Kiss Me” to jeden z najbardziej znanych i cenionych w całej twórczości zespołu […]

Czytaj

Intrygujący zapis nastrojów

Zdumiewające, doprawdy, jak album Three Imaginary Boys dobrze wytrzymał próbę czasu. Po tylu od wydania jest on dalej całkiem atrakcyjnym zestawem bezpretensjonalnych piosenek i intrygującym zapisem nastrojów, jakim ulegała młodzież z kiszących się w nudzie […]

Czytaj

Bez wierzchniego okrycia

Powstały różne płyty – dobre, złe, udane, fatalne. Powstały także te niepowtarzalne, będące wiecznym natchnieniem dla przyszłych pokoleń artystów. „Pornography” jest właśnie taką płytą – jedyną w swoim rodzaju, początkującą nowy etap w muzyce. Z […]

Czytaj

Niebanalna klasyka niebanalnych emocji

Jeśli zbyt długo kultywujesz w sobie poczucie jałowości, ono zacznie cię zżerać. Można zachować w świadomości to poczucie, ale jednocześnie trzymać je pod kluczem w takim miejscu, by nie przeszkadzało ci normalnie żyć i czerpać […]

Czytaj

Lata po Dezintegracji

Przy okazji kolejnej rocznicy wydania najlepszej płyty The Cure postanowilem spojrzeć na ten album z perspektywy tych trzydziestu kilku lat . W roku 1989 byłem nastolatkiem zafascynowany muzyką, która prezentował sp Tomek Beksiński  m. in. […]

Czytaj

Zacieranie starych śladów (recenzja krytyczna)

Nie sposób oddzielić „Torn Down” od „Mixed Up”, tym bardziej, że już w czerwcu, oprócz zwykłego wydania na czarnym winylu będzie stanowił część trzypłytowej wersji Deluxe. Czy potrzebnie? Wróćmy na chwilę do oryginalnej składanki The […]

Czytaj

Dawka ponadczasowego lekarstwa (recenzja bezkrytyczna)

Jestem bez pamięci zakochany w zespole The Cure, którego muzyka towarzyszy mi od najmłodszych lat. Oczywiście fascynacja nie wzięła się znikąd – po drodze było mnóstwo kapel zarówno polskich, jak i zagranicznych, których można było […]

Czytaj

Cudo genialnej prostoty

Zakładając, że określenia 'klasyczna’ i 'alternatywna’ nie wykluczają się wzajemnie, „Seventeen Seconds” jest właśnie taką płytą. Dla jednych to właściwy debiut The Cure, do którego „Three Imaginary Boys” było tylko rozgrzewką, a dla innych to […]

Czytaj

Powrót z bardzo dalekiej podróży

Powrót z dalekiej, bardzo dalekiej podróży. Od razu dodam: powrót miażdżący. To przepiękna choć strasznie smutna płyta. Po albumach „Pornography” z 1982 i „Disintegration” z 1989 roku, Robert Smith napisał kolejną tak ważną część „lekarskiej” […]

Czytaj

Ukłucie róży

Jeśli ktoś liczy, zabierając się za czytanie tej recenzji na rzetelną i obiektywną ocenę muzyki zawartej na Bloodflowers srodze się zawiedzie. Z założenia bowiem każda recenzja jest subiektywnym spojrzeniem na pewien układ (sic!) zdarzeń, które […]

Czytaj

WASZE RECENZJE: „Szesnaście lat głodu…”

Długie szesnaście lat kazał nam czekać Robert Smith na swoje nowe dzieło (jest wyłącznym autorem wszystkich 8 kompozycji). W tym czasie wymienił gitarzystę (z Porla Thompsona na Reeves’a Gabrels’a, wprowadził zespół do Rock & Roll […]

Czytaj

WASZE RECENZJE: „Album przez duże A”

„Songs of a Lost World” to płyta wyśmienita.Tak brzmi ostatnie zdanie tej skromnej wypowiedzi. Ale od początku… Kiedy większość wiekowych wyznawców The Cure straciła już nadzieję, a młoda banda słuchaczy miotała się z przekonaniami czy […]