Kategoria: RECENZJE

Czytaj

Liryczna spowiedź

„Disintegration” pod względem tekstowym to dla Roberta Smitha album najbardziej osobisty i najmroczniejszy od czasów „Pornography” i „Faith”. To płyta przekorna. Liryczna spowiedź chorej duszy zdaje się pozostawać w opozycji wobec dosyć pogodnych aranżacji. Owa […]

Czytaj

4:13 Dream czyli bez rewolucji

Rok 2008. Ci, którzy przyjmą wreszcie do wiadomości, że Robert Smith to już prawie 50-letni, spełniony muzyk, który w życiu zawodowym osiągnął już wszystko, co miał osiągnąć, nie poczują ani grama zawodu w związku z […]

Czytaj

Nie licząc na wiele

Concert to pierwsza oficjalna płyta koncertowa w dyskografii zespołu. Poskładana z czterech występów w Oksfordzie i Londynie. Z perspektywy czasu można ją traktować jako dokument odrodzenia się The Cure (Smith wreszcie oficjalnie rozstał się z […]

Czytaj

Pokłady kreatywnej energii

The Cure to kapela, która miała przemożny wpływ na kształt współczesnej muzyki. Ci artyści to prekursorzy zimnej fali, alternatywy czy synthpopu. Przez lata zmieniający swój styl, balansując od gitarowych i mrocznie depresyjnych kompozycji, po weselsze, […]

Czytaj

Na zdrowie, Panie Smith!

W latach osiemdziesiątych, zwłaszcza pod ich koniec, upowszechniła się dziwaczna polityka dublowania przebojowych płyt (zbiory singli, a nawet „normalne” albumy) poprzez wydawanie ich w na nowo zmiksowanej formie. Choć wiadomo, że fani danego wykonawcy TO […]

Czytaj

Najbardziej rozczarowująca

To jedna z najbardziej rozczarowujących płyt zespołu. Wypełnia ją surowe, gitarowe granie z niewielkim udziałem klawiszy. W porównaniu do The Cure mniej przebojowe, dość ciężkie, przytłaczające. Można odnieść wrażenie, że brzmienie zostało „zduszone”, niemal do […]