Kategoria: RECENZJE

Czytaj

Nigdy dość!

Ostatnie lata działalności The Cure nie należą do specjalnie udanych. Po zrealizowaniu genialnej pod każdym względem przepięknej i do dziś intrygującej płyty Disintegration, Kurczaki najwyraźniej utknęły w martwym punkcie. Właściwie nie dziwi mnie to: Disintegration […]

Czytaj

Spokojna kompilacja, zamiast deszczu

Jakiś czas temu redaktor naczelny poruszył kwestię The Cure jako pomysłu na ucieczkę od słońca w mrok. Sięgnąłem po The Cure i zamiast mroku widzę notorycznie padający deszcz, co więcej jakieś ptaki upodobały sobie mój […]

Czytaj

Trzy razy The Cure

Tego w dziejach fonografii chyba jeszcze nie było? Zwykle podczas koncertów zespoły grają sporo nowego materiału, przeplatając go najsłynniejszymi utworami z przeszłości. A tymczasem grupa The Cure na berlińskim Tempodromie pod koniec 2002 roku zaprezentowała […]

Czytaj

Jak smakują odgrzewane kotlety?

Grupa The Cure ostatnimi laty nie rozpieszcza swoich fanów jeśli chodzi o jakiekolwiek nowe wydawnictwa płytowe. Co prawda w 2016 roku odbyła się gigantyczna trasa koncertowa, ale lider zespołu, Robert Smith, wolał brać udział w […]

Czytaj

Bootlegowa produkcja

Ostatnia koncertówka The Cure przynosi nam ponad 140 minut muzyki. Stanowi ona jak wskazuje sama nazwa zapis koncertu z festiwalu odbywającego się na brytyjskiej Wyspie Wight. Album ze względu na fakt, iż dochód z jego […]

Czytaj

Wyczerpana formuła

Jest kilka zespołów, które odcisnęły trwałe piętno na całej historii muzyki rockowej. Jednym z nich jest z pewnością The Cure. Ponad trzydzieści lat na scenie, trzynaście albumów długogrających na koncie oraz całe hordy oddanych słuchaczy, […]

Czytaj

Nie od razu pięć gwiazdek

To wcale nie tak, że wychodzi nowa płyta The Cure i od razu pięć gwiazdek. Nic z tych rzeczy. To po prostu świetny album. A niby miało go nie być. Po wydaniu Bloodflowers Robert Smith […]

Czytaj

Wśród największych przebojów

Wśród największych przebojów zespołu The Cure, zgromadzonych na płycie „Greatest Hits”, zdecydowaną większość stanowią uwielbiane przez fanów grupy „pewniaki”, prawie wcale nie ma tu miejsca na niespodzianki. Ale wielbicielom talentu Roberta Smitha mają to wynagrodzić […]

Czytaj

Nuta optymizmu

Tego wydawnictwa mogło nie być. Robert Smith przyznawał (zresztą nie po raz pierwszy), że czuł się rozczarowany zespołem i nie mial ochoty kontynuować działalności The Cure. Potem postanowił nagrać album pożegnalny. Dziś wiemy, że Bloodflowers […]

Czytaj

Nieprzewidywalny zbiór piosenek

Czteroletnia przerwa dzieląca Wild Mood Swings od ostatniej studyjnej płyty Wish dala się Smithowi we znaki. Długie opóźnienie w nagrywaniu nowego albumu tłumaczył brakiem pomysłów, choć — biorąc pod uwagę konkretne okoliczności — wynikało ono […]

Czytaj

Stare, ponure zamczysko

Stare, ponure i zapomniane zamczysko. Kamienne schody. Wielka, pusta komnata. W ciemnościach majaczy jakaś muzyka. Smutna i mroczna. Jakieś oklaski. Ale brak ludzi wokół. Pusto i ciemno. Tak sobie wyobrazam ten paryski spektakl sprzed prawie […]

Czytaj

Pasja, zaangażowanie, profesjonalizm

The Cure w pałacowej arenie Auburn Hill w Michigan. I szalejąca za nimi amerykańska publiczność, która — jak wiadomo — nie lubi niespodzianek. Stąd superprzebojowy dobór repertuaru ze wskazaniem oczywiście na promowaną właśnie płytę Wish. […]

Czytaj

Zbiór bardzo udany

Zespół The Cure w roku 1992 mógł nagrać kopię Disintegration. To byłoby jednak za proste dla Roberta Smitha. Już singlowy utwór Never Enough z 1990 sygnalizował zmianę muzycznego kierunku: powrót do grania bardziej gitarowego, ostrzejszego. […]

Czytaj

Przyjemnie posłuchać

Gdyby skupić się wyłącznie na muzycznej zawartości Entreat, zarejestrowanej w lipcu 1989 roku w londyńskiej Wembley Arena, trzeba by uznać płytę za mało znaczącą w dyskografii The Cure. Zawiera wyłącznie utwory z Disintegration, nawet ustawione […]

Czytaj

Zacieranie starych śladów

Nie jestem do końca przekonany, czy miłośników The Cure zadowoli ta płyta? Czy na nią właśnie czekali? Zespoł ten niespodziewanie zyskuje tutaj pewien agresywny i komercyjny wymiar. Jeśli wsłuchamy się w gitarowy atak na wersji […]