Autor: ernestantos

Czytaj

Pamiętniki: Perły geniuszu

Wszystkie koncerty The Cure w Polsce potwierdziły, że niezmiennie są u nas bardzo popularni. Choć są miejsca gdzie trochę o nich zapomniano. To nie jest zespół, który coś zmienił w moim życiu, ale napewno towarzyszy […]

Czytaj

Muzyczna przygoda

To było niemal dokładnie rok temu, kiedy ukazała się płyta francuskiego saksofonisty Pierrick Pedrona poświęcona muzyce Theloniousa Monka. To była bardzo dobra płyta, a w zasadzie ciągle jest, bo przecież można do niej wracać dowolnie […]

Czytaj

Talent w narodzie nie ginie

Sensacyjny krążek – zwłaszcza jeśli znają Państwo polską muzykę rozrywkową głównie z polskich rozgłośni komercyjnych i promowanych przez nie płyt. Otóż nie jest ponurą prawdą, jakoby pułap możliwości polskich scen wyznaczało przeciągłe, górne „C” pewnej […]

Pamiętniki: Cudowne lata

Moja prawdziwa muzyczna przygoda zaczęła się dopiero pod koniec siódmej klasy podstawówki. Wcześniej byłem oczywiście słuchaczem Listy Trójki ale raczej czekałem na utwory Limahla, Kajagoogoo i Wham!. George Michael to wtedy był prawdziwy idol. Biegaliśmy […]

Czytaj

Pamiętniki: Cieknący kran

Drogi Pamiętniczku – rok 1989 – mój Brat (starszy o 5 lat) zaczął włączać dosyć często utwór, który baaaardzo działał mi na uzębienie (na szczęście nie doszło do próchnicy). Ja, wtedy 11-letni, z perspektywami (zdania […]

Czytaj

Kino Ostrava. The Cure, Ostrawa 20.07.2019

W lipcu 2019 r. w odstępie tylko dwóch dni, mieliśmy okazję zobaczyć dwa koncerty The Cure, bez pokonywania zbyt wielu kilometrów. Jeden z nich to zapis jubileuszowego koncertu z ubiegłego roku, drugi to występ na […]

Czytaj

Pamiętniki: Moja kjuromania

Moja przygoda z kjurami zaczęła się bardzo prozaicznie. Będąc małym chłopcem , a jak wiadomo mali chłopcy mają o wiele starsze siostry ( 9 lat ) chcą robić to co one , wręcz je naśladować […]

Czytaj

Pamiętniki: Kjuracja – wnętrze pełne czerni

Niewątpliwie muzyka The Cure jej ciemna melancholia istniały w mojej młodości dość trwale. W dziwny dzień, kiedy jak dziecko niewinne zostałem poprowadzony w tajemniczy mrok. Na dnie studni jak w topielni zapamiętałem czerń głosu Boba […]

Czytaj

Muzyczne odkrycie

Nie napiszę o żadnej nowości. Opowiem o albumie z czasów dawnych, dla niektórych wręcz prehistorycznych. Tak, dla wielu ludzi wychowanych na hitach z radia i list przebojów rok 1982 to prehistoria… No, ale do rzeczy. […]

Czytaj

Opus Magnum The Cure

Co można napisać o takiej płycie jak „Disintegration”, co nie zostało już napisane? Co nowego da się wnieść do zbiorowej świadomości kilkuset wiernych czytelników na temat pozycji obowiązkowej, od której już nie raz puchły uszy, […]