Przez moje uszy przewinęło się wiele rożnych dźwięków. Słuchałem muzyki bardzo różnej. Od bluesa po techno… ale nic nie ujęło mnie tak, jak The Cure. Nigdy nie zapomnę tego dnia kiedy to pewnego pięknego słonecznego […]
Przez moje uszy przewinęło się wiele rożnych dźwięków. Słuchałem muzyki bardzo różnej. Od bluesa po techno… ale nic nie ujęło mnie tak, jak The Cure. Nigdy nie zapomnę tego dnia kiedy to pewnego pięknego słonecznego […]
The Cure obejrzałem nazajutrz, w ostatni wieczór. To miała być kulminacja, w równo dziewięć lat po zobaczeniu Kiss Me Kiss Me Kiss Me zaledwie kilometr od Radio City Music Hall. Z tamtego koncertu chcę pamiętać […]
Do The Cure trafiłem poprzez „Catch” (nomen omen), który pilotował płytę na Liscie Przebojów Programu Trzeciego. Dlatego do „Kiss me, kiss me, kiss me” mam stosunek ambiwalentny. Z jednej strony sympatia poprzez nostalgię, z drugiej […]
Dzięki tej piosence na serio zakochałam się w The Cure,wiąże z nią wiele wspomnień. Przypomina mi o zagubionej czternastolatce, która się zakochała w nieco starszym chłopaku. Pamiętam to doskonale. Było lato,wszystkie nieprzespane noce spędzone na […]
Gdy dojeżdżałem do lotniska O’Hare, przy którym znajduje się hala Rosemont Sport Stadium, ciemny horyzont rozdarły błyskawice, zaczął padać deszcz, a z dala dochodziły odgłosy zbliżającej się burzy. Pomyślałem sobie że tą mroczna sceneria doskonale […]
Na początku był chaos… w przenośni i dosłownie. Tłumy ubranych na czarno cudaków – od tych w koszulkach z zespołem, przez zabawnych czasami gothów, aż do wiernych klonów tego, na którego głos czekali wszyscy – […]
Nie będę zbyt oryginalna , jeśli przyznam iż cure’ową wariacja-fascynacja rozpoczęła się od albumu „Disintegration” , ale tak właśnie było i był to jednocześnie najszczęśliwszy przypadek moich szkolnych lat. Bo cóż może zrobić zagubiona nastolatka, […]
Wyjazd do Szeged na jeden główny, najgłówniejszy dzień festiwalu Szin, okazał się być najmądrzejszą decyzją podjętą przeze mnie oraz współkjurfana Do_minika, który to naciągnął mnie na ów podwójny „skok na kjura”. Kompletnie niewyspani, szczególnie po […]
To jest ten moment, kiedy Robert Smith doprowadza pop do mistrzostwa. Otwierający album kawałek „In Between Days” nakazuje zapomnieć o „One Hundread Years” czy „Primary”. Tylko tańczyć, tupać i śpiewać. Melodia i piękny głos wokalisty […]
Mój piąty koncert The Cure. Po koncercie w Dreźnie 14.8. pojechałem na tydzień w Tatry – moje ulubione polskie góry. Tym razem, po raz pierwszy pojechałem tam sam. Jak zwykle dni zaczynały się i kończyły […]
Mój stary Pontiac zapałał zawsze za pierwszym razem, po chwili usłyszałem… „mamy dzisiaj 20 sierpnia, wspaniałą słoneczną pogoda do końca dnia nie ulegnie zmianie, przypominam, że słuchacie 9.23 -najlepszej stacji rockowej w Nowym Jorku. A […]
Jakiej muzyki słuchasz? Rapu, odpowiada Bina. Dla tekstów, bitów, przesłania albo po prostu dobrego baunsu. Zazwyczaj jednak zaznaczam, że nie koncentruję się na jednym gatunku, jak zresztą większość osób ceniących muzykę. Istnieje mnóstwo wykonawców, których […]
Mój czwarty koncert The Cure. Jadąc do Wiesen miesiąc wcześniej zastanawiałem się czy jest sens jechać na kilka koncertów Cure w bliskich odstępach czasowych. I mocno się wahałem. Bałem się, że wrażenie jednego koncertu będzie […]
Moja przygoda z zespołem The Cure rozpoczęła się dosyć niedawno – niestety nie miałam okazji słuchać, tak jak wielu na tym forum, audycji Piotra Kaczkowskiego w Trójce, jednakże okoliczności natrafienia przeze mnie na ten zespół […]
Albumy nagrane w holdzie danemu wykonawcy czesto wydaja sie ciekawe tylko w teorii. Problem wiekszosci z nich polega na doborze zespolów, które sa popularne w danym momencie lub w wiekszosci maja po prostu podpisane kontrakty […]