Autor: ernestantos

Czytaj

Pamiętniki: Boys Don’t Cry

Jedno z pierwszych moich 'muzycznych’ wspomnień wiąże się z zespołem The Cure. Bardzo je lubię i nadaję mu duże znaczenie i wpływ na moje późniejsze nastoletnie wybory. Nie wiem dokładnie, który był to rok, ani […]

Czytaj

Rewizyta

The Blog That Celebrates Itself Records przez ostatnie dziesięć lat koncentrował się na promowaniu nowych kapel, które dopiero wkraczały na rynek post-punk, shoegaze i new wave, zamieszczając specjalne kompilacje na swoim profilu Bandcamp. Poprzednio TBTCI […]

Czytaj

Odważnie o Pornografii

Nie jestem wielkim fanem bardzo ostrych brzmień. Dla mnie już AC/DC i Rammstein są wyżynami pojęcia „ostre łojenie na gitarze”. Chociaż, raz spodobała mi się płyta Canniabal Corpse „Butchered at Birth”, ale było to w […]

Czytaj

Do kariery przez covery

Nie ma chyba wykonawcy, który w swojej twórczości nie ma na „sumieniu” swojej wersji utworu innego artysty. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że droga do własnej twórczości wiedzie przez twórczość poprzedników. Na „cover” bo o tego rodzaju […]

Czytaj

Album z Archiwum X

Soundtrack do kinowej wersji jednego z ulubionych seriali Roberta Smitha ukazał sie 2 czerwca 1998 roku. Na płycie znajduje się premierowy utwór The Cure – More Than This. Akcja filmu wygląda mniej więcej tak: Agent […]

Czytaj

Pamiętniki: Głosy zza ściany

Czasami tak sobie wspominam… Czy już wchodziłem w dojrzałość, czy jeszcze byłem zagubionym, nieśmiałym chłopcem biegającym za piłką, grającym w pola, odpalającego zużyte petardy pozostawione na trawniku po minionym Sylwestrze. Pierwsze spotkanie z The Cure, […]

Czytaj

Nigdy dość!

Ostatnie lata działalności The Cure nie należą do specjalnie udanych. Po zrealizowaniu genialnej pod każdym względem przepięknej i do dziś intrygującej płyty Disintegration, Kurczaki najwyraźniej utknęły w martwym punkcie. Właściwie nie dziwi mnie to: Disintegration […]

Czytaj

Trzy razy The Cure

Tego w dziejach fonografii chyba jeszcze nie było? Zwykle podczas koncertów zespoły grają sporo nowego materiału, przeplatając go najsłynniejszymi utworami z przeszłości. A tymczasem grupa The Cure na berlińskim Tempodromie pod koniec 2002 roku zaprezentowała […]

Czytaj

Jak smakują odgrzewane kotlety?

Grupa The Cure ostatnimi laty nie rozpieszcza swoich fanów jeśli chodzi o jakiekolwiek nowe wydawnictwa płytowe. Co prawda w 2016 roku odbyła się gigantyczna trasa koncertowa, ale lider zespołu, Robert Smith, wolał brać udział w […]

Czytaj

Bootlegowa produkcja

Ostatnia koncertówka The Cure przynosi nam ponad 140 minut muzyki. Stanowi ona jak wskazuje sama nazwa zapis koncertu z festiwalu odbywającego się na brytyjskiej Wyspie Wight. Album ze względu na fakt, iż dochód z jego […]

Czytaj

Wyczerpana formuła

Jest kilka zespołów, które odcisnęły trwałe piętno na całej historii muzyki rockowej. Jednym z nich jest z pewnością The Cure. Ponad trzydzieści lat na scenie, trzynaście albumów długogrających na koncie oraz całe hordy oddanych słuchaczy, […]

Czytaj

Wśród największych przebojów

Wśród największych przebojów zespołu The Cure, zgromadzonych na płycie „Greatest Hits”, zdecydowaną większość stanowią uwielbiane przez fanów grupy „pewniaki”, prawie wcale nie ma tu miejsca na niespodzianki. Ale wielbicielom talentu Roberta Smitha mają to wynagrodzić […]

Czytaj

Bez pełni optymizmu. The Cure, Katowice 19.02.2008

19 Lutego po dziewięciu miesiącach przerwy znów wybrałem się na kolejny koncert moich marzeń. Ostatnim tak wielkim wydarzeniem był oczywiście pamiętny ”deszczowy” koncert Genesis. Potem zdarzyło się widzieć kilka ‘’gwiazd’’ muzyki progresywnej, na które zostałem […]