„Co, już się nie boisz?” – spytała mnie mama, kiedy kilka dni temu zakomunikowałem w rozmowie, że w poniedziałek to ja idę na The Cure, nawiązując do niekontrolowanych napadów paniki przy teledysku „Lullaby” w wieku […]
„Co, już się nie boisz?” – spytała mnie mama, kiedy kilka dni temu zakomunikowałem w rozmowie, że w poniedziałek to ja idę na The Cure, nawiązując do niekontrolowanych napadów paniki przy teledysku „Lullaby” w wieku […]
The Cure w pałacowej arenie Auburn Hill w Michigan. I szalejąca za nimi amerykańska publiczność, która — jak wiadomo — nie lubi niespodzianek. Stąd superprzebojowy dobór repertuaru ze wskazaniem oczywiście na promowaną właśnie płytę Wish. […]
Nie jestem do końca przekonany, czy miłośników The Cure zadowoli ta płyta? Czy na nią właśnie czekali? Zespoł ten niespodziewanie zyskuje tutaj pewien agresywny i komercyjny wymiar. Jeśli wsłuchamy się w gitarowy atak na wersji […]
WstępTen album nawet w momencie tworzenia nie był przewidywany na opus magnum The Cure. Raczej jest to taka pocztówka dźwiękowa, która usiłuje udowodnić wszystkim naokoło: patrzcie ludzie, ciągle istniejemy. Nie jesteśmy tylko jakimś tam dwuosobowym […]
W latach dwudziestych, za sprawą Gertrudy Stein, powstało i przyjęto się określenie: stracone pokolenie. Chyba to właśnie Hemingway rozwinął je, twierdząc, iż każde pokolenie jest w jakiś sposób stracone. Gdybym miał wskazać na przełom lat […]
Ta płyta najbardziej kojarzy mi się z filmami Ingmara Bergmana z okresu jego tytanicznych zmagań ze śmiercią i Bogiem. Takie wrażenie odniosłem dziesięć lat temu; takie jest i dziś, choć — jako człowiek starszy — […]
Przez światową scenę muzyczną przewijało się wiele zespołów rockowych. Jedne przechodziły niezauważone, inne były sławne tylko przez jeden sezon, potem udając się do artystycznego archiwum, a kolejne na trwałe zaznaczyły się w historii. The Cure […]
Bloodflowers Promo Show. Bardzo trudno jest mi napisać recenzję koncertu Cure. Szczególnie w kilka chwil po koncercie. Kiedy emocje jeszcze bardzo żywe, kiedy nie za bardzo jeszcze wiem co myśleć, kiedy w ogóle chyba nie […]
„To będą dwie godziny deprechy. Najprawdopodobniej nie zagramy żadnego wielkiego hitu” – zapowiadał ten koncert Robert Smith w tygodniku Time Out. CURÆTION-25 to miał być jednorazowy występ, od początku owiany tajemnicą i wypełniony niespodziankami. Była […]
O albumie „Wish” napisałem kiedyś, że fani zakochani w „Disintegration” byli trochę zdziwieni brzmieniem następczyni. „Wish” jak zostało już tu mądrze napisane to płyta głównie akustyczna utrzymana w spokojnym klimacie z pięknymi rozbudowanymi kompozycjami dla […]
Rok 1982. W Polsce odmierzany smutną rzeczywistością stanu wojennego i pamiętany do dziś głównie ze względu na 90 euforycznych minut, podczas których Boniek trzy razy dał Belgom do zrozumienia, że na mistrzostwach świata w piłce […]
Swego czasu zadano mi pytanie następującej treści: „Jaki jest twoim zdaniem najmroczniejszy lub najbardziej depresyjny album z ostatnich dwudziestu lat?”. W pierwszej chwili uznałem, że jest to jedno z tych pytań, które zbywa się kpiącym […]
[Artykuł z 1992 roku] The Cure odnoszą właśnie ogromne sukcesy w Stanach. Ich najnowszy hit „Friday I’m In Love” („W piątek jestem zakochany”) stał się znany na całym świecie. Jednak 33-letniemu wokaliście Robertowi Smithowi przysparza […]
[Artykuł z 1992 r.] The Cure na scenie – być może po raz ostatni. Po zakończeniu obecnego tournee Robert nie planuje już dalszych koncertów… Na początku fani nie przejęli się zbytnio, kiedy Robert Smith (ur. […]
W 2008 roku ukazał się ostatni jak dotąd album The Cure. Należałoby dodać ukazał się niestety. Cofnijmy się więc w czasie. Mamy rok 1992, 21 kwietnia. Od wydania wspaniałego albumu “Disintegration” minęło niespełna 3 lata. […]