Tag: simon gallup

Czytaj

Drugorzędna imitacja

Zapewne, idąc za ciosem, odrodzony The Cure postanowił wstąpić twardo wszystkimi stopami na drogę wyznaczoną przebojowymi singlami sprzed kilku miesięcy. Tym razem jednak w planie byl album — no i jeden udany utwór, The Caterpillar, […]

Pamiętniki: Słuchaczka mimo woli

O istnieniu zespołu The Cure , mimo to że mam swoje lata a Robert Smith mógłby być moim starszym bratem dowiedziałam się od mojego chłopaka. Osobiście nie fascynuję się muzyką , ale lubię jej posłuchać […]

Czytaj

Muzyczny szpital dla obłąkanych

O ile bliźniacze “Three Imaginary Boys” i “Boys Don’t Cry” były dziełkami raczej lekkostrawnymi i pogodnymi, o tyle na “Seventeen Seconds” następuje istotny zwrot w twórczości The Cure. Proszę państwa, skąpaną w mroku podróż w […]

Czytaj

Pamiętniki: Moje lekarstwo

Było lato 1983 roku. Dostałem kasetę ze składanką utworów pewnej grupy. Pewne utwory znałem. Słyszałem je wcześniej, ale nie wiedziałem gdzie i kiedy. Potem przypomniałem sobie, że Piotr Kaczkowski prezentował je w Trójce. Przesłuchałem całą […]

Czytaj

Był tak piękny. The Cure, Łódź 14.04.2000

13-04-2000 Podróż do Łodzi, mimo iż wybrałam autobus (2.5h, zamiast 1.5h pociągiem) upłynęła w mgnieniu oka. Upewniwszy się, że wzięłam bilet (z łatwością kupiony – bez żadnej kolejki i to na płytę, za to…. kilka […]

Czytaj

Wszyscy żyją

Bardzo depresyjny czas, typowy dla pory roku. Pogoda nadwyręża układ odpornościowy, koty jęczą do różowych neonów, a życie jest jak gra we flippera: i tak wszyscy kończymy w dziurze. Najgorsze są kłamstwa, podstępy i sztuczki […]

Czytaj

Pamiętniki: Standing on a beach

Końcówka lat 80-tych, okres thrash metalu w życiu młodego człowieka dobiegł końca, na horyzoncie pusto.. brak akcji, impas, the sun rises slowly on another day… Ale tylko muzycznie, bo LO to piękny czas, tym bardziej […]

Pamiętniki: Dorosła muzyka

Wiele rzeczy w życiu usłyszałam. Wywierały one na mnie większy lub mniejszy wpływ, ale żaden zespół, ani wykonawca muzyczny nie wywołał we mnie takiego zdołowania jak Robert Smith. „The Cure” zaczęłam słuchać, odkąd przestałam słuchać […]

Czytaj

Gracias, Valencia. The Cure, Walencja 31.03.2000

Zespół zagrał z dużo większym przekonaniem i pewnością siebie niż w Madrycie. Hala była również dużo większa i było w niej około 8000 fanów. Muzyka była wspomagana zapowiadanymi wcześniej projekcjami video w tyle sceny. W […]